kał na pasożyty


Polska motoryzacja jednośladowa

Temat: Astma Kaszlowa--Wyrok???..Pomozcie
badałam kał na pasozyty kilkakrotnie-ujemny wynik
wymazy z gardła i nosa-tez kilkakrotnie-ujemne
badanie na jakis wirus co powoduje zap.pluc (nazwy juz nawe nie
pamietam)tez ujemny
koklusz-ujemny
morfologia w normie

Mały w przedszkolu przechodzi 2 dni na trezci dzien juz zatkany
nos i katar, po 2 nastepnych dniach dołacza sie lekkie pokasływanie
i zaczyna sie TRAUMA, zwiekszenie flixotide do 2 wdechów 2 razy
dziennie nic nie daje.Po 3 dniach od kataru z godziny na godzine
kaszel coraz mocniejszy,noc nie dop przespania.Thiocodni raz
skutkuje raz nie.
Pierwsza dawka antybiotyku po ok 8 godzinach redukuje kaszel do zera.
Nawrót sie zaczyna znowu po pojsciu do przedszkola
niestey musze chyba zrezygnowac z tego przedszkola choc mały ma
zalecnia od logopedy aby do niego uczeszczac...no ale ja juz
psychicznie wysiadam
Kazde kaszlniecie powoduje u mnie schize bo wiem ze znowu WSZYSTKO
SIE OD NOWA ZACZYNA.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,20341,72863675,72863675,Astma_Kaszlowa_Wyrok_Pomozcie.html



Temat: obgryza paznokcie...czemu? Jak oduczyć?
Czasem obgryzanie paznokci jest objawem reakcji na stres, ale
częściej pojawia sie przy zakazeniu pasożytami (szczególnie
owsikami), co w przedszkolu jest standardem ;-)
Zbadaj kał na pasozyty, z tym, ze owsiki nei wychodza w kale, tylko
robi sie wymaz z okolic odbytu (zapytaj w laboratorium jaką techniką
będa pobierać); kał najlepiej pobrać w okolicy pełni, bo wtedy
większośc robactwa składa jaja (np.owsik ma cykl co 28 dni, glista
co ok 2,5 m-ca). Jezeli nie pasożyty, to przyjrzyj sie czy Twoja
córka nie reaguje tak na stres przedszkolny i poproś o pomoc
psychologa.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,851,90010043,90010043,obgryza_paznokcie_czemu_Jak_oduczyc_.html


Temat: wciąż zaczerwienione krocze u 4-latki:-(
ew jeszcze kał na pasożyty i test elisa z kału w kierunku lamblii, warto
stosować płyn do higieny intymnej dla dziewczynek ew wskazana wizyta u
ginekologa dziecięcego.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,97622377,97622377,wciaz_zaczerwienione_krocze_u_4_latki_.html


Temat: Wieczny niejadek, paskudne kupy, chudnie :(
celiakię wykluczyliśmy już dawno. usg brzuszka było i wyszło ok. Mocz
będziemy teraz robić, do tego kał na pasożyty, krew utajoną i nie
pamiętam coś jeszcze. Tłuszcz dodaję, masło, oliwę. Ona ostatnio
jadła już normalne jedzenie. Tzn gotowałam dla niej osobno, ale
normalne posiłki, nie słoiki. Zupki, mięsko duszone z sosikiem,
itede. Nie używam żadnych kostek, fiksów, poprawiaczy smaku.
Dzisiaj wróciłam do słoików i zjadła wszystkie dania przyzwoicie, nie
mówię że w całości, ale więcej niż przez cały poprzedni tydzień.
Dziękuję za poradę z tą dietą, też mi się wydaje że nie ma co
zmieniać narazie, ograniczymy troszkę nabiał tylko.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,98256700,98256700,Wieczny_niejadek_paskudne_kupy_chudnie_.html


Temat: Niska waga
Ja może z innej beczki - czy Twoja córeczka miała badania na poziom vit D3 w
organizmie ? - mojej badano stosunek wapnia do fosforu w moczu i wyszedł
zdecydowanie za duzy. Moja córeczka nie przybierała na wadze i okazało sie, że
ma tak wysoki poziom vit d3 w organiźmie, ze nie mogę jej podawać w kroplach.
To był powód nie przybierania na wadze. To jedna z chorób metabolicznych. Nie
mogła jesć duzo mleka - jak najwięcej innych pokarmów.
Alergia to również jeden z powodów słabego przybierania - tylko testy z krwi
nie wychodzą wiarygodne w tym wieku.
A czy to mleko jest dla alergików profilaktycznie?
Nie wiem, moze jeszcze kał na pasozyty?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,15302,57546441,57546441,Niska_waga.html


Temat: Dziwne objawy
Dziękuję za odpowiedzi. Chirurg stwierdził pęknięcie śluzówki odbytu. W tym
tygodniu postaram się zbadać kał na pasożyty.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,103587671,103587671,Dziwne_objawy.html


Temat: kaszel od 4miesięcy
dziękuję. badałam kał na pasożyty i nic nie stwierdzono. W przyszłym
tyg.mamy wizytę u laryngologa. co do testów pediatra stwierdził,że
mój syn nie "usiedzi" 20 minut trwania testu. i z tym się muszę
zgodzić.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,1124,87656628,87656628,kaszel_od_4miesiecy.html


Temat: ciągłe zmęczenie
Właśnie najwazniejsze sprawdzić sobie poziomy hormonów, zwłaszcza
tarczycowych, zwłaszcza jesli jesteś kobietą - innych np. płciowych
też nie zaszkodzi. Przychodzi mi też do głowy nie tyle depresja co
nerwica, czasem daje takie objawy. Przeanalizować trzeba dietę,
zrobić badania krwi i moczu, oddałabym też kał na pasożyty.
pozdrawiam
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,102337951,102337951,ciagle_zmeczenie.html


Temat: Przychodnia ZDROWIE na Kondratowicza
W przychodni Zdrowie przyjmują dosyć dobrzy pediatrzy :np. Fedor, Janiszewska.
Przyjmowała też świetna doktor Sokołowska ale przeniosła się do Enel-Med w
Arkadii (. Jeśli chodzi o skierowanie na badania to nie ma problemu,
przynajmniej ja nie miałam. Musisz zrobić usg brzuszka, badania laboratoryjne.
Według mnie transaminazy, Alp, GGTP., morfologię i OB lub CRP. Nie
zaszkodziłoby zrobić kał na pasożyty i lamblie i badanie ogólne moczu. To tylko
moje sugestie ale o tym zdecyduje lekarz. W Zdrowiu musisz się jednak
przygotować na wyciąganie numerka na dzień wcześniej przed wizytą co jest
wkurzające bo jak przewidzieć chorobę dziecka ? Jeśli numerków brakuje to
najlepiej wegetować pod gabinetem i czekać aż jakieś dziecko nie przyjdzie na
swoją godzinę i pani doktor was przyjmie. Coś takiego najbardziej mnie wkurza.
Ale ogólnie da się wytrzymać z tą przychodnią. Pozdr
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16112,33517993,33517993,Przychodnia_ZDROWIE_na_Kondratowicza.html


Temat: potrzebuję skutecznego leku na lamblie help
chłe, chłe, że by to jeszcze wychodziło
Podstawa kał na pasożyty (często nic nie wychodzi, a jest), z krwi odczyn Elisa,
ew. w rozmazie krwi podwyższone kwasochłonne wskazują na pasożyty, przy czym
Elisa wskazuje na to, że są przeciwciała, więc kiedyś lamblie były, może nawet
juz są wyleczone, ale organizm się zachowuje, jakby to nadal było.
Pasożyty powodują często anemię, już klasyczne bóle brzucha, głowy, mięśni i
opuchnięte podkrążone oczy pomijając.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,35293,59492333,59492333,potrzebuje_skutecznego_leku_na_lamblie_help.html


Temat: Cykliczność
Badałam kał na pasożyty z wynikiem negatywnym. Wiem,że skuteczność
tych badań to koło 12% i dlatego biorę Paraprotex. Biorę już 2
miesiące i zwiększyłam ostatnio dawkę do 5 tabletek na dobę. Nie
wiem czy to mi nie zaszkodzi. Najgorsze,że zmiany pokrzywkowe
pojawiają się. Większe raz w tygodniu a w przeciągu doby przeważnie
po południu na łokciach. Większe zmiany zawsze zaczynają sie od
swędzenia skóry głowy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,30155,72319871,72319871,Cyklicznosc.html


Temat: Wsparcia potrzebuje...psychicznego;-(
Nie walcz z dzieckiem żeby zechciało jeść coś więcej, niż pierś. Postaraj się,
żeby między posiłkami nie podjadał, a przerwy były około 2 godzin przynajmniej.
Z czasem przerwy powinny się wydłużać. Najpierw podawaj "normalne" jedzenie, a
potem pierś jako deserek. Wtedy jest większa szansa, że zacznie jeść coś innego.
Daj sobie i jemu czas, i więcej cierpliwości. Wiem, jak to łatwo powiedzieć, a
jak trudno wykonać, bo mnie moja mama truła nad uchem, że mój synek za mało je,
a do kompletu wzrost był koło 95 centyla a waga koło 30 centyla i wiecznie
słyszałam od mojej mamy, że on za chudy jest. Na szczęście z czasem się
dociągnął do 50 centyla z wagą. Powodem problemów z wagą nie było jego
niejedzenie, tylko alergia, a niewiele brakowało, żebym obrzydziła mojemu
dziecku jedzenie do końca życia (terroryzując je przy każdej okazji).

Jeśli masz wątpliwości co do stanu zdrowia dziecka, to zrób mu podstawowe
badania: mocz, morfologia, kał na pasożyty. Jeśli wyjdą O.K., to daj spokój
dziecku. Ja tymi badaniami zatkałam buzię mojej mamie, bo bym zwariowała chyba.

Tak jak któraś wcześniej napisała - rób notatki co i ile dajesz dziecku do
jedzenia i ile z tego zjada. To pomoże Ci sensowniej zaplanować jadłospis
dziecka i wyeliminować zbędne, i mało wartościowe zapychacze. Co do karmienia
dziecka w markecie, to ja zabieram ze sobą słoiczek i łyżeczkę, i już zdarzyło
mi się karmić brzdąca w wózku sklepowym. Co do stania pod szafką z płatkami
kukurydzianymi, to wsadź wcześniej do niej np. obraną marchewkę, albo ogórka
(też chrupią) i daj dziecku, jak zacznie się dopominać.

Czasem dzieci nie chcąc jeść bronią się przed alergiami, czy innymi
cholerstwami. Czasem powodem jest ząbkowanie, a czasem ukryta infekcja.
Mój jak nie chciał jeść indyka z warzywami, a ja się uparłam, żeby zjadł, to
potem miał buzię wysypaną i tak go swędziała ta wysypka, że drapał się do krwi,
a ja miałam straszne wyrzuty sumienia.
Do tego mój nie chce jeść grubszych kawałków mimo, że ma 8 zębów, ale i tak nie
trawi zbyt dobrze, bo znajduję te kawałki jedzenia w kupce niemal w
nienaruszonej postaci. Podawanie więc czegoś innego niż papki mija się z celem u
nas i niepotrzebnie stresuje moje dziecko. Cały czas podaję jednak do rączki
różne warzywa lub pieczywo. Im bardziej kolorowo, tym lepiej. Zawsze jak ja jem,
to też podsuwam brzdącowi, żeby spróbował, o ile mogę mu podać dany produkt.
Prawie zawsze chętnie próbuje. Czasem zje tylko z czubeczka łyżki, a czasem ciut
więcej.

Poza tym jeszcze jedno weź pod uwagę. Tylko pami ętaj, że nie chcę Cię urazić.
Czy Ty chciałabyś, żeby ktoś robił taką wielką aferę z Twojego jedzenie lub
niejedzenia? Jak Ty byś się czuła wtedy i czy w Tobie nie rodziłby się sprzeciw?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21000,100773048,100773048,Wsparcia_potrzebuje_psychicznego_.html


Temat: ciagle pobudki w nocy
warto zasięgnąć opinii dobrego pediatry i przebadać dziecko, by odkryć przyczynę
trudności w zapadaniu w głęboki, spokojny sen. Pasożyty przewodu pokarmowego,
refluks żołądkowo-przełykowy lub infekcja dróg moczowych mogą zaburzać w
ogromnym stopniu sen dziecka. W pierwszej kolejności zanieś do laboratorium kał
na pasożyty(w tym na lamblie), mocz by wykluczyć ewentualną infekcję dróg
moczowych i zbadaj małą pod kątem refluksu a także pokaż ją alergologowi (nawet
nietolerancja laktozy utrudnia sen), przyczyn może być cała masa, szukaj,
córeczka może mieć duże dolegliwości, szkoda Was obu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,851,71586022,71586022,ciagle_pobudki_w_nocy.html


Temat: 12 m-cy - nie je obiadów!
być może przez ząbkowanie nie chce jeść a poza tym dzieciom się
zmienia gust i trzeba się przyzwyczaić że dziś smakuje gruszka a
jutro już jest błeeee
jeśli wg ciebie dziecko zachowuje się normalnie i nie ma objawów
choroby to wystarczy przeczekać takie niejedzenie
możesz zrobić badania mało inwazyjne jeśli się martwisz:
mocz na bakterie kał na pasożyty oraz morfologia
to wystarczy by wykluczyć podstawowe choroby


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46019,68818236,68818236,12_m_cy_nie_je_obiadow_.html


Temat: Po szpitalu
Po szpitalu
Raz jeszcze dziękuję za adopcję i ciepłe myśli:)
Początek pobytu w klinice był koszmarny - Ssak nakarmiony o 6, jak kazali,
przyjechaliśmy na miejsce o 8, jak kazali, sondę wprowadzili mu o 11, a
łóżeczko dostaliśmy o 15. Ok. 12 wyszłam z siebie (nawet się nie
podejrzewałam, że znam takie słowa), bo czekanie z 10-miesięcznym wyjącym z
głódu i niewyspania dzieckiem w świetlicy na oddziale nie należy do
przyjemności. Gdy w końcu zmeczony Ssak usnął w takim łóżeczku jakie jest dla
noworodków (skurczony po przekątnej,bo się nie mieścił), musieliśmy jechać
zrobić rentgen... Twierdzili, że nie da sie inaczej tego zorganizować i
musimy czekać aż jakieś łóżeczko dziecięce sie zwolni.Ech, wolę do tego nie
wracać.

Ph-metria wykazała, że to nie reflux, ale lekarze nadal nie wiedzą co.
Zatrzymali nas, bo podejrzewali jakieś zmiany neurologiczne:(
Na szczęście badania u okulisty, kardiologa i neurologa wykazazły, ze wszystko
jest w porządku. Zrobili też Synowi usg główki - wynik dobry.
Zbadali krew, mocz, zrobili gazometrię, pobrali kał na pasożyty, krew na
badania pod katem alergii i mocz na GC/MS.
Nie wiedzą dlaczego Dziecię ma podwyższony poziom AspAT z prób wątrobowych,
podwyższone CPK i LDH.
W zaleceniach mamy wizytę u neurologa, larybgologa, gastrologa, usg brzucha, a
za miesiąc termin rtg g.o.p.p.
Dieta hypoalergiczna bez białka mleka krowiego.
Uff...
Dziękuję za przeczytanie:)
I raz jeszcze za pamięć:)


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,34708,61506767,61506767,Po_szpitalu.html


Temat: 7 lat 110cm hormony w normie
ewazdzislaw,nie napisałas mi czy Marcinek miał robione badania na poziom
hormonu wzrostu.
Julek jeszcze nie.
USG jamy brzusznej -ok.
Hormony tarczycy-ok.
Profil lipidowy-ok.
Kał na resztki pokarmowe-ok.
Kał na pasozyty-nie ma.Oprócz candidy- tu wzrost obfity.
Wiek kostny na pewno wiecej niż rok do tyłu,wiec lepiej niz odwrotnie.
...
Znaczna część badań będe miała po niedzieli.To wtedy napisze co jeszcze robiono.
Ale tak jak piszę obawiam się probelmów emocjonalnych związanych z niskim
wzrostem i filigranową posturą.
Oczywiście Julek ma wsparcie w domu ,nikt mu nie wmawia ,ze jest gorszy,chory
czy inny.Ale sama wiesz jak jest w grupie rówieśniczej.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,45700,58025453,58025453,7_lat_110cm_hormony_w_normie.html


Temat: pani Moniko prosze o pomoc!!!!!!!!
Dopóki podajesz pierś to niedożywienia nie musisz sie obawiać. Twój pokarm
zawiera dużo wartości odżywczych i witamin! A do tego można się napić i
poprzytulać. Czy dynię sama ugotowałaś czy ze słoiczka? Polecam samej gotować!
Ja zaczęłam też za szybko wszystko dawać mojej małej Zuzi i teraz wróciliśmy do
początków czyli po jednym produkcie tygodniowo :( Jeśli ryż ją nie uczula (kleik
i kaszkę podajesz) to możesz jej też dawać dla atrakcji Napój "mleko" ryżowe i
makaron ryżowy (w sklepach ze zdrowa żywnością albo żywnością orientalną) - to
jako urozmaicenie i zachęcenie do jedzenia w ogóle. A tak ponad to to podawaj
jej co tydzień jedną rzecz i obserwuj - jeśli brzydkie objawy - odstaw, odczekaj
aż objawy mniej więcej zejdą i coś innego nowego. Co nie znaczy, że dany produkt
po którym były objawy brzydkie jest na stałe do odstawienia. Spróbuj go znowu
podać za 2 miesiące na przykład. Najlepiej zacznij od warzyw lekko strawnych i
najmniej "groźnych" - my zaczęłyśmy od ziemniaka, dyni właśnie (kupiłam na
haloween, pokroiłam na kawałeczki, zamroziłam i mam zapasu chyba na cały rok),
kalafiora, brokułów, cukinii, marchewki + gotowane mięsa w wyjątkiem
"krówskiego" + jedyny owoc teraz to banan (wszystkie inne uznałam za
"rozluźniające"). Oprócz tego ryż pod każdą postacią (kleik, makaron, napój,
wafle), kukurydza też (kleik, z puszki w ograniczonych ilościach bardzo, w
kolbach, chrupki, płatki), kasza jaglana i gryczana (bardzo ją lubi chyba
dlatego, że ma taki wyraźny smak). Wczoraj po raz pierwszy Zuzia dostała rybkę w
ramach przygotowań do Wigilii. No i oczywiście ja się pilnuję bardzo. Żadnego
nabiału (zamiast mleka do kawy to ten napój ryżowy, zamiast twarożku to tofu -
też ostrożnie bo to soja!) i produktów zawierających białko mleka krowiego
(chociaż ilości typu serwatka w margarynie RAMIE Zuzia toleruje) , czekolady,
cytrusów, aha jeszcze z glutenu zrezygnowałam całkowicie (bo było podejrzenie o
chwilową nietolerancję glutenu objawiającą się czterema kupkami dziennie i
brakiem przybierania na wadze ale po odstawieniu jabłka w każdej postaci minęło
- a dieta bezglutenowa została na wszelki wypadek i zostanie odwołana aż zacznę
Zuzi znowu podawać coś "glutenowego"). Poza tym wszelkie ryzykowne produkty typu
pomidor, warzywa strączkowe, itd. jem w ograniczonych ilościach, tzn. z umiarem.
Na razie to działa.
A moja rada na to żeby dziecko nie kusić jedzeniem z talerza swojego ... jeść to
co ona może jeść :( Wiem, nie łatwo skomponować jedzenie ale przez jakiś czas
sie pomęczycie a mała będzie dowartościowana, ze je to co wy ;))))
PS: Zrób badania wszystkie małej: mocz posiew i ogólny, kał na pasożyty, lamblie
i grzyby, krew na żelazo i morfologię (wtedy będziesz wiedziała czy jest
wszystko w porządku bo takie objawy jak ból brzuszka i wysypka to może być coś
więcej).
Powodzenia!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,570,72815068,72815068,pani_Moniko_prosze_o_pomoc_.html


Temat: Moja historia
więc mam stare badania sprzed 6, nawet więcej lat
1995 r bóle brzucha, usg - ok, kał na bakterie ujemny, kał na pasożyty 3x ujemny
morfologia:
Erytrocyty 5,27
Leukocyty 6,5 w tym Neutrofile 1,24 19%
Lymfocyty 4,75 73%
monocyty 0,26

16.05.1996 obrzęk, zaczerwienienie stawów kolanowych, obustronnie z przewagą
lewego ( to to tajemnicze zapalenia stawów kolanowych) ; badania:

ASO 800j OB- 8
Erytrocyty 4,74
Leukocyty 4,3 w tym Neutrofile 1,55 36%
Lymfocyty 2,60 60%
Eozynofile 0,043 1%
Monocyty 0,13 3%
Zlecone zastrzyki 2x w tygodniu z DEBECYLINY.
Obrzęk ustąpił.

24.05.1996
Białko w surowicy 6,5
proteinogram: alfa1 6,0%
alfa2 7,7%
beta 11,3%
gama 21%

15.02. 2001
ciągły st. podg. ok. 37,3; złe samopoczucie
HB 16,4
Erytrocyty 5,6
Leukocyty 5,4 w tym: neutrofile 2,21 41%
Lymfocyty 2,75 51%
Eozynofile 0,22 4%
Monocyty 0,22 4%
ASPAT 35 ALAT 55

Z tego co widzę, to zawsze miałem odwróconą morfologię kr. białych (odwrotnie
Lym do Gra), i generalnie zawsze mało Granulocytów (poniżej 2,5).
Coraz bardziej zastanawiam się czy to po prostu nie jakieś wrodzone, lub wada
genetyczna albo coś jeszcze innego.
Oczywiście Boreliozę wb igg i erlichiozę zrobię.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,54671893,54671893,Moja_historia.html


Temat: P. Doktor zmiany skórne ....
nie widząć zmian skórnych ciężko się wypowiedzieć ale ich podłożem może być
alergia. W tym wieku potencjalnych alergenów jest wiele. radziłabym zacząć od
eliminacji mleka i wszystkich jego produktów i dokładnie czytać skład wszystkich
produktów bo mleko może być wszędzie dodatkiem. Radzę odstawić na co najmniej
4-5 tygodni, dodatkowo kąpiel w krochmalu lub emolientach. inne częste alergeny
to jajka,ryby, czekolada i miód, rzadziej gluten. Może warto wybrać się ze
zmianami do dermatologa bo nie musi to być koniecznie alergia. Co do pasożytów
można wykonać kał w kierunku lamblii metodą ELISA i kał na pasożyty, dodatkowo
można też wykonać morfologię z rozmazem
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,92843156,92843156,P_Doktor_zmiany_skorne_.html


Temat: śmierdzący ale niepokojący temat
śmierdzący ale niepokojący temat
Witam Panią,

mam pytanie czy powinnam się niepokoić dziwną kupą u mojego 2 letniego synka
?. Ma to miejsce od kilku dni - regularnie wypróżnia się ale są to twarde jak
kamień kule i kulki robione w seriach po 2-3 razy dziennie. Zaznaczam, że
zawsze robił kupki o właściwej konsystencji, raz na jakiś czas były to kupki
twardsze - jak u każdego. Czy może mieć to związek z zębami ?, alergią? itp ?.
Serdecznie proszę o jakąś sugestię. Kilka dni temu miał robione wszystkie
badania: krew z rozmazem, mocz, kał na pasożyty i niby wszystko było w
porządku. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,95501466,95501466,smierdzacy_ale_niepokojacy_temat.html


Temat: Czy to i mnie dotknęło ?
Czy to i mnie dotknęło ?
Opiszę po krótce swój przypadek. Z niezidentyfikowanym schorzeniem walczę już
parę lat. Odwiedziłem wielu lekarzy, leczyłem się na różne jednostki
chorobowe a objawy trwają nadal. Trafiłem na to forum i zaczynam sobie
niektóre rzeczy układać i coraz bardziej się niepokoję czy to i ja nie
złapałem kiedyś jakiegoś kontaktu z kleszczem ?
Mam 55 lat. Od kilku lat z wykazu objawów o większym lub mniejszym nasileniem
występują u mnie niżej podane :
- sztywne stawy, szyja i kark, trzeszczenie szyi i jej ból punktowy w lewej
stronie
- obolałe żebra, bóle biodra prawego, bóle i kurcze mięśni
- nadwrażliwa skóra, bóle tkanki podskórnej, może tłuszczowej lub łącznej
zwłaszcza prawej połowy brzucha,
- zawroty głowy i zaburzenia równowagi, coraz gorsza pamięć,
- bezdech nocny, nieraz drętwienia palców które po chwili po obudzeniu
ustępują
- częste zmiany nastroju, zdenerwowanie tymi dolegliwościami, drażliwość
- mimowolne napięcia mięśni nóg
- obniżona temperatura ciała 34,5, do 36,0 , niski puls 52 do 63 u/min
- wykonane badania podstawowe tj. morfologia,ob,cholesterole i szereg innych,
mocz, kał (krew, pasożyty, grzyby), prześwietlenia kręgosłupa, usg a nawet
tomografia jamy brzusznej są w książkowej normie ;

Moje pytanie do Pana dr Artura :
Co z tym fantem zrobić ? Czy próbować diagnozy w kierunku boreliozy (testy) ?
A jak czytam co pan pisze to po wielu latach mogą być negatywne.
Jeśli mam być szczery to jakoś nie przypominam sobie w ostatnich latach
typowego kontaktu z kleszczem. Jak każdy chodzę po lesie, wyjeżdżam na urlop
na biwak, bywam na różnych ogniskach przyleśnych , zbieram grzyby czy
jagody. Ale ukłucia tego robala, jego wydobywania czy też jakieś zarumieniena
skóry bym pamiętał...
Poczytałem dużą część wypowiedzi na forum i jestem mocno przestraszony
zwłaszcza długotrwałą kuracją antybiotykową. Do tej pory moja wiedza
ograniczała sie do brania przez 5-7 dni antybiotyku np. przy anginie ale zeby
przez kilka miesięcy non stop i to w końskich dawkach - to do mnie nie
dociera.
Pozdrawiam wszystkich
Leon

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,26140,30446599,30446599,Czy_to_i_mnie_dotknelo_.html


Temat: powiększone węzły chłonne!!!
powiększone węzły chłonne!!!
Witam,

bywałam tu kiedyś, dawno temu...potem wróciłam do pracy i już
na "pogaduchy" czasu nie mam (
Pytam o radę- czy Wasze Pociechy też mają powiększone węzły chłonne
(o ile zauważyłyście?), bo nasz Jul ma za uszkami i z tylu główki.
Ten za uszkiem odkryłam przypadkowo robiąc mu masaż, wielkości
ziarnka grochu...Zrobiliśmy morfologie, mocz, posiew, kał na
pasozyty i ogolne, usg brzuszka i NIC! niby dobrze, ale co to mogło
być( mogło- bo teraz guzek zniknął tylko jakby z tyłu pozostały....)
Moze to geny- moi wujkowie rez podobno w dziecięctwie mieli z tym
problemy, a Młody od małego ma....
help
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,33394,87211463,87211463,powiekszone_wezly_chlonne_.html


Temat: do pani doktor...
przyczyn może być wiele, infekcja jelitowa wirusowa, bakteryjne, pasożyty,
zaburzenia wchłaniania. myślę,że póki co warto zastosować 2-3 tyg 2x dziennie
probiotyk a jeśli nie będzie zmian to warto zbadać kał na pasożyty i w kierunku
lamblii testem elisa.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,907,97514797,97514797,do_pani_doktor_.html


Temat: Jaki lekarz od refluxu u dziecka?
On 22 Gru, 23:45, La Luna <bluelunaUSUN@gazeta.plwrote:

YChodzi mi o reflux zoladkowo - przelykowy.

Moj synek ktory ma 2.5 roku od urodzenia ma problem.
Do poltora roku ewidentnie ulewala mu sie tresc zoladkowa noskiem. To po
prostu bylo widac.
Do 8 miesiecy bylo to bardzo wyraznie, bo podczas picia mleka, jesli lezal
- to mleko czesto jednoczesnie wyciekalo mu nosem. Albo jak zasnal po
karmieniu.
Potem bylo to mniej widoczne, ale zdarzalo mi sie widziec jak spal i nagle
mu cos z noska lecialo i bylo to biale.
Oczywiscie mowilam to lekarzom, nawet bylam u chirurga - dowiedzialam sie
ze skoro dziecko przybiera dobrze (Przemek jest bardzo duzy, teraz sie to
wyrownalo, ale jak mial 3 miesiace to wazyl 10 kilo) to mam sie tym nie
przejmowac.
Potem objawy sie bardzo zmniejszyly, po prostu nie bylo widac wyciekania
mleka jako ze znacznie mniej go pil i zwykle na sniadanie. I nawet jesl
jakas kropelka plynu mu sie na nosku pojawila to nie bylo widoczne.

Niestety - caly czas utrzymywaly sie jakies dziwne objawy - leciutka sapka
(bez zadnego widocznego stanu zapalnego w nosie, nie reagujaca za bardzo na
antyhistaminy), napady mlaskania  w nocy, ostatnio okazalo sie ze Przemek
ma przewlekly stan zapalny zatok - choc to dziecko ktore na drogi oddechowe
choruje bardzo rzadko i wszelkie infekcje szybko pokonuje.
Z zatokami walczymy ale nie udaje nam sie na razie wygrac, ciagle jest
ropna wydzielina - choc i tak jest duzo lepiej niz bylo.
Po ostatniej anginie ktora sie przydarzyla - objawy bardzo sie zaostrzyly.
Przemek w nocy po kilku godzinach snu, nagle zaczyna mlaskac, niepokoic
sie, w pewnym momencie dostaje ataku kaszlu, w tym samym momencie zatyka mu
sie nos, jak sie czegos napije to troche sie uspokaja i z czasem zasypia a
nos sie odtyka.
Przed chwila gdy sie tak wybudzil i u niego bylam zobaczylam ze z nosa mu
cos pocieklo, powochalam i okazalo sie ze jest to mocno kwasne, ewdentnie z
zoladka :(

Ostatnio rozmawialam o tym z nasza pediatra, powiedziala ze skoro nie ma
powaznych objawow to sie tego raczej nie leczy.

Ale co to sa powazne objawy?
Gdzie lezy granica?
Jesli dziecku przez cale zycie cofa sie w nocy kwasna tresc z zoladka do
noska i go drazni, byc moze dostaje sie do zatok albo powoduje jakis obrzek
ktory je uniedraznia (nie wiem dlaczego akurat glownie noskiem sie to
dzieje - od samego poczatku - jakas wada budowy? Przemek mial bardzo dlugo
bardzo zadarty nosek, nawet mial badania genetyczne m.in. z tego powodu) -
to czy to jest jeszcze blachy powod?

A moze znacie jakiegos fajnego lekarza kory umie sie tym zajac
(zdiagnozowac, poprowadzic) - w Warszawie?
Bylabym bardzo wdzieczna za namiar....

--
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Mockałłohttp://republika.pl/kocia_stronka/
Odpisując na priv, wytnij USUN_TO z adresu.

Y
każdy PEDIATRA POWINIEN umieć sie tym zając,
 rzeczywiście może być reflux i w jego następstwie, a także w
następstwie zapalenia zatok - astma.
Wszystko to jest dość częste i raczej średnio grożne - nie
tragiczne.Sam refluks pojawia się i ustępuje nie raz samoistnie,
obawiamy sie jego następstw - często astmy .
radziłbym ewentualnie wisyte u pulmonologa dziecięcego.
Najprostszym postępowaniem antyrefluxowym jest skośnie ułozenie
łózeczka,.tzn podstawienie pod nogi łóżeczka, od strony główki klockow-
podstawek o wysokości ok 7-1o cm. Uwaga- nie nalezy podnosić samej
poduszki, tylko dać klocki jw.
ważne, zeby dziecko nie objadało sie na noc, sprawdzic też kał na
pasozyty.
pa
st.


Źródło: topranking.pl/1851/jaki,lekarz,od,refluxu,u,dziecka.php


Temat: badania w szpitalu - Wasze doświadczenia
po szpitalu
Długo nie pisałam, ponad 2 tygodnie czekałam na wypis.
Badania które córka miała robione:
- morfologia z rozmazem
- jonogram
- gazometria
- próby wątrobowe
- kał na pasożyty 1 raz (chyba tylko ogólne+owsiki,bez testu Elisa na lamblie)
- mocz ogólne + posiew
- krzywa laktozowa
- bad. z krwi w kierunku celiakli (tylko 1 wskaźnik, nie powtarzano tych które
zrobiliśmy prywatnie)
- usg brzucha
Wyniki wyszły prawidłowe. Córka ma trochę obniżony poziom żelaza przy
prawidłowej morfologii, więc mamy zalecone podawanie żelaza i kwasu foliowego
przez 2 miesiące.
Poza krzywą laktozową tak naprawdę wszystkie badania mogliśmy robić bez
pozostawania w szpitalu. Zresztą na krzywą, jak już wcześniej pisałam,
przyjechaliśmy z domu.
Pobyt w szpitalu zakończył się grypą jelitową. Córka 2 dni wymiotowała, 4 dni
nic nie jadła, miała biegunkę i bardzo bolał ją brzuch, nie miała siły nawet
siedzieć. Tydzień spędziła na moich rękach (dlaczego dzieci w czasie choroby
chcą tylko do mamy jak obok jest tata?????) W zasadzie dzięki pediatrze, do
której poszliśmy prywatnie udało nam się nie wrócić do szpitala. Dostaliśmy
dokładne wskazówki co podawać córce w jakich ilościach, jak nawadniać, itp.
Kontrolne badanie moczu wykazało niewielkie odwodnienie, kolejne było już
prawidłowe. W ciągu 2 dni z wagi 8,9kg spadła na 8,5kg. Nie wiem ile waży w tej
chwili (dzisiaj idziemy do przychodni to sprawdzę). Cały czas bałam się, że jak
wyleczymy grypę będziemy leczyć nerki (córka ma refluks III stopnia). Na razie
wyniki moczu wyszły prawidłowe (poza wysokim ph, które sprzyja rozwojowi
bakterii), w weekend prawdopodobnie powtórzymy badania razem z posiewem.
Jestem rozczarowana naszym pobytem w szpitalu. Tak jak pisałam nie można się
było niczego dowiedzieć, nie wiedziałam nawet jakie badania będą/były robione. W
dniu przyjęcia na moje pytanie o gastroskopię i inne inwazyjne badania
usłyszałam, że u takich małych dzieci to oni dawno nie robili (?) Dziwne, bo
nawet na stronie internetowej piszą o dużym doświadczeniu w diagnostyce u małych
dzieci... Ilość zleconych badań jak dla mnie była baaardzo mała. Na początku nie
zlecono nawet posiewu moczu tylko badanie ogólne. Nie zbadano w ogóle poziomu
hormonów tarczycy. Córka nie była mierzona (tylko zważona) i dr wizualnie
stwierdziła, że jest proporcjonalna i jak w badaniach nic nie wyjdzie to znaczy,
że jest taka malutka. Usg córka miała robione w dniu przyjęcia do szpitala, bez
wcześniejszego przygotowania i oczywiście wiele nie było widać (gazy). A
wcześniej pytałam się lekarza czy córka powinna mieć jakąś dietę itp. Także
badanie uważam za zmarnowane. Próbkę na posiew moczu przywoziliśmy z domu.
Pobraliśmy zgodnie ze sztuką, środkowy strumień, od razu w samochód z dzieckiem
i do szpitala. A pani pielęgniarka kładzie pojemniczek na stoliku. Czekamy na
korytarzu na badanie (krzywa laktozowa) i patrzymy jak sobie pojemniczek stoi. W
końcu mąż nie wytrzymał i mówi, że z tego ma być robiony posiew i jak to tak
stoi to mogą namnażać się bakterie i potem wynik wyjdzie nieprawidłowy. A pani
pielęgniarka na to, że przecież i tak w laboratorium będą hodować bakterie... W
końcu mąż wymusił skierowanie i sam poszedł do laboratorium. Posiew był jałowy,
na szczęście.
Także dalej nic nie wiemy a dodatkowo córka schudła po chorobie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46019,90888692,90888692,badania_w_szpitalu_Wasze_doswiadczenia.html